25 czerwca 2017

Echo

Umarła róża
nie ma tchnienia

jej oddech odrodził się w tobie
tak pięknej
doskonałej
tylko w moich oczach

Możesz mieć gachów
przygodnych partnerów
wiernych mężów

ale jesteś moja
tam w środku
w sercu

naszym
które nigdy nie istniało
złożonym z wyszarpniętych zapomnieniu wspomnień

ułożona w jedno
niecałkowita
porzuciłam detale
wciąż ta sama
niebywała

proszę, oczaruj uśmiechem
błyskiem z oczu
promieniującą bliskością

Płaczę
po kątach, rozpamiętując twoje dłonie
kiedy czasem przejechały
niechcący po mojej skórze

mogę być nieważna
ostatnia
ta zużyta, ze środka
niedojedzona
nieotwarta, zapomniana
zakurzona
bylebym była
gdzieś w zakresie ciebie

ideału, do którego ciągnę od lat
i umieram
i odradzam się od nowa

zadławiona kłamstwem
wyplułam wszelkie plotki
które sama wokół siebie stworzyłam
jestem twoja
Szablon wykonany przez prudence.